Fotograf ze mnie żaden! Wspominałam o tym zapewne już nie raz, ale chęć
pochwalenia się przedpokoju w kolorze niebieskim jest silniejsza niż mój
kompleks;-) Przyznaję się, że mój udział w jego urządzaniu był
niewielki - inaczej królowałby kolor różowy. Tak, stało się! Zaraziłam
własną matkę... Oto efekt:
Pozdrawiam moich nowych obserwatorow! Jak tylko doprowadzę swój laptop do stanu używalności odwiedzę Wasze blogi!
Madalajne.
Bardzo mi się podoba ten przedpokój,poza tym to moje kolory - biały i niebieski,
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko:),
mojeaniutkowo.blogspot.com
bardzo ładny przedpokój......;) kisss
OdpowiedzUsuńŚwietne lustro, stolik i taborecik :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam wszelakiego rodzaju błekity niebieskości cudnie wszystko wyglada i ten kiujicek i podusia suepr pozdrawiam cipluteńko
OdpowiedzUsuńNiebieski dodaje innego klimatu. Różowy mógłby być może za słodki :)
OdpowiedzUsuńUazam ze przedpokoj jest piekny :D te dodatki w postaci niebieskiego ozywily i nadaly uroku pomieszczeniu, bardzo fajne polaczenie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzeuroczo Ach!! A ta podusia słodziutka ~!~
OdpowiedzUsuńDobrze, że mama dała się namówić, bo efekt jest cudowny!
OdpowiedzUsuńNiebieski ma swój urok... obok różowego :) Świetnie dobrane akcenty :)
OdpowiedzUsuńKiedy będą wyniki candy?
OdpowiedzUsuńTeż jestem ciekawa.
UsuńBardzo ładnie urządzony pokoik, chwała że mama dała się namówić :D Wspaniały efekt!
OdpowiedzUsuńjak tu cudnie... niebiesko!!:):)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam niebiesko :)
świetnie wyglądają takie błękitne dodatki
OdpowiedzUsuńGratuluje wylosowanej, piekne girlandy ;-))
OdpowiedzUsuń