czwartek, 12 lipca 2012

Serduszkowe Candy!

Mój pierwszy blog z rękodziełem już posiada publiczność, za co dziękuję!;-) Czas na blog z aranżacją mego wnętrze. Dlatego ogłaszam candy!;-)
Zasady:
1. Zostaw komentarz pod tym postem,
2. Wstaw info(poniższe zdjęcie wraz z odnośnikiem) o moim candy na swoim blogu,
3. Osoby bez bloga proszone są o pozostawienie swojego maila,
4. Nie wymagam abyś dodała mnie do ulubionych ale jeżeli to zrobisz będzie mi niezmiernie miło:)
5. Losowanie 15 września.

W skład wygranej wchodzi: karafka, wiklinowe serce, serce z lawendą w środku, serduszko z masy solnej zdobione techniką decoupage i 2 serca postarzane z zawieszką oraz 2 aniołki na szczęścia.


Zapraszam!
Madalajne


Lawendaa!

Jak można kręcić nosem na widok lawendy?! Nie rozumiem. W czasie "zbiorów" wiszą w każdym możliwym miejscu aby potem wypełnić nimi kolejne serduszka czy poduszki. Póki co zdobią i napawają mnie wiejskim klimatem.
Jakiś czas temu miałam ogromne szczęścia i dostałam  wyposażenie mieszkania bardzo starych ludzi.... sypialnia, kredensy, stolik z krzesłami, toaletki, szafeczki. Ilość mnie przybiła bo nie wiedziałam od czego zacząć.... A piszę o tym dziś bo stolik właśnie jest po kontakcie z papierem ściernym, ha!
Póki co pochwalę się dodatkiem, który dostałam wraz z meblami. Był dodatkiem do toaletki więc będzie nadal czynił swoją powinność.






Madalajne:)

niedziela, 10 czerwca 2012

mini sesja królików trzech

Trzy króliczyce idealnie odnajdują się wśród falbaniastej pościeli - zupełnie jak ja... Zupełnie inna sprawa, że nie czuję się dobrze w roli fotografa.
Łóżko w całej okazałości pokaże, gdy wdrożę jeszcze kilka pomysłów, m.in. baldachim i parę nowych poduszek. Póki co zbyt mocno drażni mnie pusta przestrzeń, a przy takich wymiarach łóżka-2mx2m - na prawdę braki rażą mnie po oczach.



Aranżacja, którą nieraz zabieram na jarmarki/kiermasze rękodzieł zachwyca nie tylko mnie. Ludzie oglądają, zachwycają się i fotografują - ku mojemu zaskoczeniu coraz większą liczba osób przekonuje się do tego stylu! ba! Wśród tych oglądających i podziwiających są również panowie!:)))



Pozdrowienia!
Madalajne.

Piwonie;)

Z braku czasu jedyne zmiany jakie zachodzą u mnie to zawartość wazonów;-)
Przez ostatnie dni króluje róż pod postacią piwonii.





M.

sobota, 21 kwietnia 2012

Kwieciście.

Długo mnie ciągnęło do florystyki, w końcu całkiem niedawno stałam się studentką florystyki... ale po krótkim czasie doszło do mnie, że jednak mnie to nie kręci:P Uwielbiam kwiaty.... i prostotę. Do szczęście wystarczy mi doniczka, kwitnący kwiatek i kawałek wstążki...




Zamiast bukietu za 100zł wolę mini bukiecik, choćby dzikich kaczeńców - poniżej efekt zbieraniny mego brata, który zna się już na rzeczy;-))


Wianek z białych różyczek, póki co sztucznych.... idealny w swej prostocie!:)


Źle znoszę niezagospodarowaną przestrzeń... zaraz przy wejściu do pokoju, obok szafy miałam pusty kawałek,  chwila natchnienia i wolnej przestrzeni już nie ma:)
Niestety nie miałam możliwości uchwycenia efektu na jednym zdjęciu.




M.

Wielkanoc.

Wystrój wciąż się zmienia  - wszystko wg mojego widzimisię, ilość dupereli rośnie a ja zatrzymałam się na bożonarodzeniowym poście. Wychodzi na to, że więcej niż jednego bloga prowadzić nie potrafię - choć z drugiej strony mój udział w wirtualnym świecie i tak zasługuje na pochwałę....

Przeglądając Wasze blogi z bielą i starociami w roli głównej nabieram i ja chęci na chwalenie się swoim wnętrzem.

Kilka zdjęć wielkanocnych ozdób.
 Na początku była rzeżucha.... w skorupkach jajek...


Po kilku dniach z tej rzeżuchy wyrosła..... koniczyna;) Nie mam pojęcia jak to się stało, jestem pewna, że kupowałam jednak torebkę nasion rzeżuchy:P

 


Armia królicza, której osobnik był potem wszędzie.




A na koniec żółte bratki, których zabraknąć nie mogło! i ich wielki fan Kot-Psot - świeżo przygarnięty przybłęda.
 


Ahoj!
Madalajne